Thursday, 20 August 2015

Zlecialo

Co u mnie?
Nic
Jest druga w nocy
a ja gotuje kapusniak
i strasznie zaluje ze nie znam wloskiwgo
Strasznie


Wednesday, 20 May 2015

Kupa mienci



W Polsce bylam. 
Totalnie rozedrgana psychicznie pojechalam.... ( jest takie slowo rozedrgana?) 
Bo dol. Bo fizycznie bylo  slabo/ kontuzja rowerowa/ A otylosc nie pomaga w rehabilitacji...
Zastanawialam sie czy leciec. Czy aby sie nadaje.?
Dotarlam dzieki profesjonalnej obsludze Wizzair .... na wozku inwalidzkim... :( .....  Sytuacja  dolujaca maksymalnie. Masakra. 
Ale  ..... bylo milo, jesli brac pod uwage okolicznosci..... 
Przemily !!! starszy pan, Steven , mieszkajacy w Stevenage..:))) 
przeprowadzil mnie przez wszystkie formalnosci i kontrole szybko i sprawnie.  A na moje, mimo naprawde slabej kondycji, poczucie winy, dorzucil ze dzieki temu ma prace. Pomoglo. 

Wrocilam jeszcze bardziej rozedrgana. 
I nie dlatego ze cos nie tak bylo,  przeciwnie. Po raz kolejny przekonalam sie ze mam wspaniala rodzine. Naprawde. 
To ja jestem do dupy. 
Znajomych odstawilam. Po raz kolejny. Szkoda, ale.... Nie czulam sie na silach. Zreszta samoloty lataja w obie strony, a u mnie wrota zawsze otworem

Ale za to piosenka fajna. Dobranoc. 


Friday, 20 March 2015

Zacmienie i piosenka na sobote

Wszyscy sie chwala to i ja sie pochwale.
Tak oto wygladalo zacmienie slonca w Londynie.

Ja od poczatku zastanawialam sie o co ten szum.
Przeciez od tygodnia slonca nie widzialam.

Poza tym jakas taka a la zagrypiona, zakaszlana,
zasmarkana i kichajaca jestem.
Nie fajnie, choc nie tragicznie.,
Ale jako ze glos mam a la Himilsbach to z kolchozu mam rozgrzeszenie.
Za to piosenka na sobote fajna.

Monday, 2 March 2015

dupe odziac, czyli szukam sponsora.......

Szmatami raczej sie nie podniecam. Czesciowo dlatego, ze jestem grubasem, a wiadomo ze wtedy zakupy ubraniowe sa udreka. 

Nie lubie zakupow. Nie znosze tego calego rytualu, tloku itd. ... Dla mnie to koszmar, a nie odwrotnie. 

I tu nie wiem....czy  to moja wina ???
czy  ksiezniczki, mojej wewnetrznej, na ziarenku grochu...???? 
Zjebanej na tyle ze woli z gola dupa chodzic.
Bo ja od zawsze mialam problem z "odzieniem:))  Od zawsze nie znosilam
zakupow.  Nawet wtedy, kiedy wygladalam jak szczypiorek,  mialam mocno  ubite w pale czego chce ubraniowo a czego nie..... 
I tak za dzieciaka zakopywalam regularnie majtki w piaskownicy. Majtki i wszysto co nie bylo bawelna a przylegalo do ciala. 
Troche siara, ale co zrobic? Wspomnien sie nie wybiera....  

Potem  nosilam tzw worki na ziemniaki. Szyte przez mame. 

Po workach byla elegancja francja itd...  
I juz byl czas ze dogadalam sie modowo sama ze soba AZ TU WtEM NAGLE  RaPtEm przytylam  tak ze matkoOO!!!

A potem bylo juz  tylko gorzej... 
Dupa i reszta taaak wielkie,  ze pozostaly mi sklepy dla grubasow z asortmentem a la Irena Santor, nadmuchana. 

Az  do dzis.!!!! ... bo to oto co znalazlam..... w Etsy. 
Reczna robota, wiekszosc moze byc uszyta na miare, 
tylko sponsor mi potrzebny, bo drogie cholerstwo....